Strona główna
Interaktywny plan miastaNEW !!!
Kazimierz Dolny
Aktualności
Kronika wydarzeń
Muzea, galerie, artyści
Hotele, Pensjonaty
Restauracje, Bary, Puby
Trasy turystyczne
Historia, Zabytki
Miasta partnerskie
Urząd Miasta
Wieści z Gapiej Góry
Linki, sznurki, troczki..
Kazimierz - Notatnik
KazimierzDolny1 - noclegi
Kazimierz - w internecie
Portal Kazimierza Dolnego
Archiwum artykułów 2004
prowadzenie strony
i zdjęcia:
Stefan Kurzawiński


W KAZIMIERZU DOLNYM
Konrad Nawrocki

Album zawiera bogaty 
zbiór zdjęć starego Kazimierza
najwybitniejszych polskich
artystów fotografików


Leszek Długosz

© Copyright by
STUDIO Art & Design

NR1

KAZIMIERZACY: EDWARD WOJTALIK. Opowieść Edwarda Wojtalika, spisana przez Tadeusza Michalaka.

Kazimierz Wojtalik
z pierwszą żoną 
Władysławą z Doraczyńskich
i synem Zbigniewem.
Powiększ obrazek!!! Około roku 1800 przyszedł na świat Wojciech Doraczyński. Nazwisko to jest niezwykle popularne w Kazimierzu i dzieje tego rodu zasługują na specjalne opracowanie. Wszyscy kazimierzanie noszący to nazwisko wiedzą o tajemniczym założycielu rodziny, który dawno temu przypłynął z Krakowa i nosił włoskie nazwisko Deracci czy Doracci. Wojciech Doraczyński mieszkał na Dołach i żył z rolnictwa. Miał liczne potomstwo: córkę i siedmiu synów. Jednym z nich był Antoni, który został szczęśliwym ojcem córki i czterech synów. Mijały lata, Jan syn Antoniego ożenił się z Antoniną. Z tego związku urodziło się dwóch synów i dwie córki, które kolejno były żonami Kazimierza Wojtalika, ojca Edwarda. Starsza Władysława urodziła się w 1905 roku a zmarła w 1937. Miała trójkę dzieci: Zbigniewa, Alicję i Zofię. Po śmierci pierwszej żony Kazimierz Wojtalik ożenił się z jej siostrą Zofią, żyjącą w latach 1915 - 1957. Zofia urodziła Kazimierzowi piątkę dzieci: Krystynę, Irenę, Władysławę Henrykę i Edwarda. Ojcem Kazimierza Wojtalika był Grzegorz, pochodzący z Trzecich Gór albo ze Skowieszynka. Jak wielu kazimierzan żył trochę z rolnictwa, trochę z murarki, no i z Wisły. Grzegorz Wojtalik miał duży dom przy ulicy Krakowskiej. Posiadał też kilka placów. Po sprzedaży domu, której okoliczności stanowią rodzinną tajemnicę, pobudował małą chatkę na jednej z parcel, leżącej przy "Graniczniku", za kamieniołomami. Zamieszkał tam i obsługiwał przewóz janowiecki. Naturalnie trudnił się też rybactwem. O Grzegorzu Wojtaliku zachowało się kilka opowieści, jednak Edek nie bardzo chce je ujawniać. Grzegorza rybaka w nostalgicznym wierszu uwiecznił malarz i przyjaciel Antoniego Michalaka Bernard Frydrysiak, pisząc o "ruszającym do połowu starym Wojtaliku". Ojciec mój opowiadał o bezprzykładnej odwadze tego mieszkańca Kazimierza, gdy własnymi rękami uratował płonący od pioruna dom. Ojciec Edwarda Kazimierz Wojtalik urodził się w 1902 roku a zmarł w 1958. Przed wojną mieszkał na Graniczniku w domu zbudowanym przez siebie w miejscu pierwszej chatki. Ojciec Edka miał, jak mawiano w Kazimierzu, "siedem fachów i ósmą biedę". Potrafił murować, był też rolnikiem, rybakiem, ślusarzem, stolarzem. Jako pierwszy w okolicy robił wozy na gumowych kołach. Po wojnie kupił piętrowy dom na rogu Plebanki i Nadrzecznej.
 
Edward Wojtalik
z koleżanką w 1954 roku. 
Powiększ obrazek!!! Bracia Kazimierza byli murarzami. Najlepiej powodziło się Edwardowi, mieszkał w Warszawie, miał papiery mistrzowskie i przed wojną pracował przy Twierdzy Brzeskiej. Już po wojnie kupił od Niemojewskich wielki ogród na końcu ulicy Krakowskiej. Na tym terenie stał kiedyś wielki i sławny spichlerz "pod Bożą Męką", którego resztki rozebrano w latach czterdziestych, używając pozyskanego w ten sposób kamienia do umocnienia nabrzeża Wisły. Grodzeniem ogrodu zajmował się Kazimierz Wojtalik, który z okazji urodzenia się w 1950 roku syna Edwarda wystawił betonowy krzyż, stojący w miejscu, gdzie do dzisiaj dają się odczytać zarysy murów spichlerza.