Strona główna
Interaktywny plan miastaNEW !!!
Kazimierz Dolny
Aktualności
Muzea, galerie, artyści
Hotele, Pensjonaty
Restauracje, Bary, Puby
Trasy turystyczne
Historia, Zabytki
Miasta partnerskie
Urząd Miasta
Wieści z Gapiej Góry
Linki, sznurki, troczki..
prowadzenie strony
i zdjęcia:
Stefan Kurzawiński


W KAZIMIERZU DOLNYM
Konrad Nawrocki

Album zawiera bogaty 
zbiór zdjęć starego Kazimierza
najwybitniejszych polskich
artystów fotografików


Leszek Długosz

© Copyright by
STUDIO Art & Design

NR1

WSPOMNIENIA: JERZY WYCZESANY. Wspomnienie o Edmundzie Johnie.

foto: Edmund John
Powiększ obrazek!!! Mieszkańcy Kazimierza i turyści odwiedzający to nadwiślańskie miasteczko artystów, dobrze znali przygarbioną sylwetkę starszego pana z laską, w nieodłącznym baskijskim berecie, palącego fajkę i przechadzającego się po rynku, lub spędzającego czas przy "małej czarnej" w tamtejszej kawiarni "Rynkowa". Osobą tą był profesor Edmund John - warszawski malarz, ilustrator, grafik i autor palindromów, emerytowany wykładowca rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Artysta należał do jednych z pierwszych, którzy odkryli Kazimierz dla studiów malarskich i pokochali to miasteczko o baśniowej wprost scenerii i folklorze, gdzie życie toczyło się we wspaniałej symbiozie kultury chrześcijańskiej i żydowskiej. Był jednym z ostatnich twórców pamiętających "szalone lata" międzywojennego Kazimierza - letniej stolicy artystycznej Polski. Osoba profesora już za życia stała się legendą poprzez - jak wspomina w "Odkryciu Patusanu" Maria Kuncewiczowa - kąpiele i sypianie w owym nieodłącznym berecie. Edmund John urodził się w Warszawie 21 lutego 1894 r., w rodzinie Aleksandra - warszawskiego adwokata, członka Komitetu Opiekuńczego Szkoły Sztuk Pięknych i prezesa Towarzystwa Śpiewaczego "Lutnia" oraz malarki, Ignacji Konstancji (1867-1953), córki unickiego księdza Maksymiliana Zatkalika z Podlasia. Ignacja Johnowa od 1904 r. studiowała malarstwo w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych u Karola Tichego i Ferdynanda Ruszczyca. Uczestniczyła również w plenerach malarskich, m.in. w Arkadii pod Łowiczem w 1904 r. i w Zwierzyńcu na Lubelszczyźnie w 1905 r., prowadzonych przez Konrada Krzyżanowskiego oraz w Vayda Hunyad na Węgrzech w 1906 r., prowadzonym przez cenionego przedstawiciela szkoły monachijskiej, Simona Hollosy`ego. Malowała najczęściej widoki zabytkowych wnętrz, m.in. pałacu w Wilanowie, pałacu w Łazienkach i Zamku Królewskiego w Warszawie, a także pejzaże i martwe natury. Wykonywała również batiki i grafiki. Prace wystawiała w Warszawie, Krakowie wraz z Towarzystwem Artystów Polskich "Sztuka", Lwowie i Poznaniu. W latach 1905-1913 za namową rodziców uczęszczał John do Średniej Szkoły Handlowej Zgromadzenia Kupców im. Rontalera przy ul. Prostej w Warszawie. Po jej ukończeniu podjął w 1913 r. studia architektoniczne na Politechnice Lwowskiej, które przerwał w 1914 r. z chwilą wybuchu wojny światowej. Kontynuował je dopiero w latach 1916-1919 w Warszawie m.in. wraz ze Stanisławem Brukalskim, Tadeuszem Gronowskim, Lechem Niemojewskim, Bohdanem Pniewskim, Wilem Hennebergiem u prof. Zygmunta Kamińskiego na tamtejszej Politechnice. Równocześnie w latach 1916-20 kształcił się w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem Stanisława Lentza i Edwarda Trojanowskiego.
 
Studia malarskie pogłębiał również w latach 1919-1923 w Prywatnej Szkole Malarstwa i Rysunku Konrada Krzyżanowskiego w Warszawie. Wiosną 1919 r. John wraz m.in. z Pniewskim, Brukalskim i Niemojewskim wziął udział w kierowanej przez Kamińskiego, wycieczce artystycznej na Wybrzeże, m.in. do Gdańska i Gdyni. Młodzi artyści odwiedzili również Toruń, Świecie i Grudziądz. Plon tego pleneru prezentowany był na wystawie Młodej Architektury w warszawskiej "Zachęcie". Plakat wystawy zaprojektował John, a przedstawiał on okręt na tle Gdańska. Po ukończeniu studiów artysta został asystentem, a następnie starszym asystentem, w Katedrze Rysunku Odręcznego na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. W czasie zbliżania się w kierunku stolicy frontu wojny 1920 r., John jako ochotnik wstąpił do wojska i otrzymał przydział do tzw. kompanii "Zamkowej" złożonej z artystów. Na początku lat 20. odbył John kilka podróży artystycznych. W r. 1921 wraz z malarzem i architektem Jerzym Sosnkowskim, bratem generała Kazimierza Sosnkowskiego, poleciał samolotem do Paryża. W mieście tym czuł się doskonale; zwiedzał muzea i galerie, kościoły i pałace, chadzał do teatrów i kabaretów, no i rzecz jasna - do paryskich kawiarni. Był także za kulisami Opery Paryskiej, w której dawał właśnie przedstawienie balet rosyjski Sergiusza Diagilewa. Interesującą relację z tej podróży zamieścił wraz z rysunkami w nr. 2 "Tygodnika Ilustrowanego" z 1921 r. Oprócz Francji, odwiedził również Włochy, Austrię, Czechosłowację i Węgry. W latach 1919-1939 należał John do Związku Polskich Artystów Grafików, od około 1930 r. do agencji reklamowej "Decor" Ryszarda Biskčgo, natomiast w latach 1933-1939 do Koła Artystów Grafików Reklamowych (KAGR), którego był współzałożycielem obok Edmunda Bartłomiejczyka, Stanisława Ostoi Chrostowskiego, Ludwika Gardowskiego, Zygmunta Glinickiego, Tadeusza Gronowskiego, Jana Mucharskiego, Henryka Stażewskiego i Jerzego Zaruby. Do 1937 r. pełnił w nim funkcję sekretarza, a następnie prezesa. Ponadto był również członkiem zarządu Polskiego Związku Reklamowego. Gorące, a zarazem niespokojne wakacje 1939 r. spędzał artysta w Kazimierzu. Jak nigdy, tego lata "kipiało" tu od malarzy, którzy zafascynowani polsko-żydowską biedotą, wspaniałą architekturą i pejzażem okupowali niemal każdy zaułek miasteczka. Na piaszczystych plażach wiślanych z trudem można było znaleźć skrawek wolnego miejsca. W pierwszych dniach września letnicy w popłochu opuścili Kazimierz. John wraz z malarzem prof. Tadeuszem Pruszkowskim - niekoronowanym królem kazimierskiej bohemy, Janem Karmańskim - malarzem kazimierskich pejzaży, aptekarzem Stanisławem Lichtsohnem oraz ich żonami uciekli w kierunku Lublina. Jakiś czas artysta przebywał pod Wylągami koło Kazimierza w domu malarza Adama Nowińskiego, by 15 października powrócić do Warszawy. Z końcem września zbombardowano i spalono rodzinną kamienicę Johnów na Krakowskim Przedmieściu nr 89, ..... CałoPć w wydaniu drukowanym Brulionu