Strona główna
Kazimierz Dolny
AktualnoPci
Muzea i Galerie
Hotele, Pensjonaty
Bary, Restauracje
Trasy turystyczne
Historia, Zabytki
Miasta partnerskie
Mapy, Sztychy, Ryciny
Urząd Miasta
Archiwum
Wieści z Gapiej Góry
Linki, sznurki, troczki..
prowadzenie strony
i zdjęcia:
Stefan Kurzawiński



W KAZIMIERZU DOLNYM
Konrad Nawrocki

Album zawiera bogaty 
zbiór zdjęć starego Kazimierza
najwybitniejszych polskich
artystów fotografików

© Copyright by
STUDIO Art & Design


KSIĘGA XXXI




TAJEMNICZE LATO FILMÓW
Przedstawiciele Filmaru goszczący ostatnio w Kazimierzu mieli bardzo tajemnicze miny. Jedyne, co udało się ustalić na pewno, to data rozpoczęcia tegorocznego VIII Festiwalu Filmowego i Artystycznego - Lato Filmów w Kazimierzu Dolnym. Będzie on trwał od 3 (sobota) do 11 (niedziela) sierpnia b.r. Reszta owiana jest mgłą tajemnicy. Anna Rogowska, Krzysztof Paduch, Maciej Zabojszcz i Piotr Biedrzycki odpowiadali na pytania z minami pokerzystów ... jednak na szczęście czas upływający w kawiarni Rynkowa rozwiązał nieco języki. Nie na tyle co prawda, aby ustalić konkrety, wystarczająco zaś by nabrać przekonania, że czeka nas wiele atrakcji.
Jedną z nich będzie zapewne cykl "Nowe kino europejskie" wypełniony filmami skandynawskimi, nieznanymi dotychczas naszej widowni, specjalnie sprowadzonymi na Festiwal. Projekcje filmów, co jest w polskim kinie ewenementem, poprzedzane będą najwybitniejszymi filmami animowanymi rodzimej produkcji. Przewiduje się również premiery polskich filmów fabularnych oraz wybitny, jak podkreślono, film zagraniczny, którego akcja toczy się w Polsce.
Prowadzone są pertraktacje związane ze wznawianym po dwóch latach koncertem w ruinach Zamku. Nie należy się zdziwić, gdy będzie to koncert głośnego ostatnio angielskiego kompozytora muzyki filmowej... Byle tylko nie zapeszyć. Planowany jest także odlotowy koncert na Rynku w wykonaniu "pewnej" grupy undergroundowej. Zgodnie z tradycją Festiwalu przewiduje się projekcje ciekawych filmów fabularnych na Małym Rynku oraz dokumentalnych w dawnym kinie Wisła. Nie wyklucza się, że w czasie trwania Festiwalu odbędzie się plener malarski. Dodatkową atrakcją bedą, jak corocznie, spotkania z wybitnymi twórcami - a Klub Festiwalowy w gościnnym Domu Michalaków będzie miejscem, które się odwiedza co najmniej raz dziennnie.
W trakcie spotkania dyskutowano również propozycje zmierzające do tego, aby Kazimierz przestał być jedynie scenerią dla Lata Filmów - a stał się jego żywą tkanką z własnymi propozycjami wydarzeń kulturalnych, wpisanymi w program Festiwalu. W tej mierze również za wcześnie mówić o szczegółach, jednak zarówno w ocenie przedstawicieli Filmaru jak i środowiska kazimierskiego jest to gra warta świeczki. W miarę upływu czasu o coraz bardziej, mamy nadzieję, szczegółowym programie Festiwalu będziemy informowali zarówno na łamach Gazety, jak też równolegle w naszej witrynie. Stefan Kurzawiński (GW Gazeta w Lublinie)

DO KAZIMIERZA MYŚL MA ZMIERZA
... te słowa popularnej piosenki Leszka Długosza zabrzmiały po raz kolejny pod kazimierskim niebem. Okazją było walne zebranie Klubu Endokrynologów, mające na celu integrację tego elitarnego, jak podkreślają organizatorzy środowiska, podnoszenie kwalifikacji zawodowych oraz zacieśnienie więzi przyjacielskich i towarzyskich. W wyniku wyborów kończących 1. pięcioletnią kadencję, wybrano nowy zarząd. Prezesurę po raz wtóry 130 uczestników zebrania powierzyło dr Magdalenie Sendrakowskiej. Obrady odbyły się w Zajeździe Piastowskim w Kazimierzu Dolnym. Na zakończenie spotkania, w sobotni wieczór, dał koncert Leszek Długosz. Poeta i piosenkarz, niegdysiejszy bard Piwnicy pod Baranami, jak zwykle zaprezentował swoje najbardziej popularne wiersze i piosenki, tym razem z towarzyszeniem, dobranego z dużą starannością, kameralnego zespołu muzycznego. Dźwięki akordeonu, wiolonczeli, skrzypiec, a także gitary klasycznej, wzbogacały niezwykle liryczne piosenki Długosza. Oczywiście jak zwykle instrumentem wiodącym było pianino (chciałoby się napisać fortepian) którym Mistrz posługuje się nie mniej perfekcyjnie niż głosem i słowem. Stefan Kurzawiński (GW Gazeta w Lublinie)

BYŁ SOBIE RAZ ... W RYNKOWEJ
Teatr NN Brama Grodzka znany jest szerokiej publiczności z wielu ciekawych działań artystycznych. W jego repertuarze znajduje sie m. inymi program "Był sobie raz ..." oparty na prozie noblisty Izaaka Singera. Tym razem, w piątkowy wieczór 1 marca, ten kameralny spektakl odbył się w kazimierskiej kawiarni Rynkowa. Zabawną historię Szlemiela - Żyda z Chełma opowiedział Witold Dąbrowski. Na akordeonie towarzyszył mu Bartłomiej Stańczyk. Ten udany wieczór widzowie zawdzięczają inicjatywie Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. W drugie, już mniej oficjalnej części wieczoru odbył się koncert muzyki ukraińskiej i żydowskiej, której wykonawcami byli Bartek Stańczyk (akordeon) i Jarek Adamów (klarnet i flet). Spotkanie przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. S.K.