prowadzenie strony i zdjęcia: Stefan Kurzawiński

W KAZIMIERZU DOLNYM
Konrad Nawrocki

© Copyright by

|
|
| KSIĘGA XXXIII |
 |
BATIKI ANNY KOZŁOWSKIEJ

Batik jest szczególną techniką wyrazu artystycznego. Ostateczny wynik osiąga się bowiem na drodze często wielokrotnego barwienia tkaniny nasączanej woskiem, będącym nośnikiem zobrazowania. Znany od lat i powszechnie stosowany w sztuce zdobniczej batik, w rękach Anny Kozłowskiej zyskuje nową jakość. Artyska bowiem przy jego pomocy tworzy nie formy niegeometryczne, lecz obrazy. Obrazy zdumiewające wyobraźnią, rozmachem a równocześnie subtelnością. Tym razem, podczas wernisażu w Kuncewiczówce Anna Kozłowska zaprazentowała cykl "Pory roku". W kwiatach, drzewach, krzewach - a nawet chwastach artystka utrwaliła piekno, obok którego obcująć z przyrodą, przechodzimy często obojetnie. Wystawa będzie czynna do 30 kwietnia b.r.
Wernisaż, co staje się zwyczajem wernisaży w Kuncewiczówce, był urozmaicony występem młodych artystów skupionych wokół stowarzyszenia "W stronę sztuki".
   Stefan Kurzawiński (Gazeta Wyborcza Lublin)
|
DANIEL DE TRAMECOURT W GALERII BOHEMA
 
Daniel de Tramecourt, jak to sam kiedyś określił, studia malarskie ukończył we własnym zakresie. Popularność jaką zyskał w środowisku, zawdzięcza zapewne w równym stopniu uprawianej dziedzinie sztuki jak i kreowaniu nieszablonowego sposobu bycia. Barwna osobowość Daniela zdaje się rzutować w zauważalny sposób na jego malarstwo. Świat widziany jego oczyma staje się wielowarstwowy, zagadkowy, niejednorodny. Otwierający wystawę Waldemar Odorowski, określił to jako " ... działanie na pograniczu bytu i niebytu". I zapewne taka jest właśnie twórczość Daniela de Tramecourt. Subtelne budowanie nastroju przy pomocy barwy, brutalnie przerywane formą wyrazu, w wyniku której człowiek osadzony w stonowanej, "ludzkiej" przestrzeni, jawi się jako stwór, bliski nieomal biologicznego rozkładu. Można więc sądzić, że siła oddziaływania malarstwa de Tramecourta tkwi właśnie w wielkiej wrażliwości odczuć artysty, skrywanych skrzętnie pod pozornie gruboskórną powłoką.
   Stefan Kurzawiński (Gazeta Wyborcza Lublin)
|
DROGA KRZYŻOWA
 
Dla chrześcijan Wielki Piątek związany jest z czczeniem pamięci o męce i śmierci Chrystusa. Tego dnia nie odprawia się mszy, lecz liturgię słowa, kończącą się adoracją krzyża. Następnie Najświętszy Sakrament zostaje przeniesiony do grobu.
W tym roku, odmiennie niż w latach poprzednich, grób urządzony został w kościele św. Anny. Autorem oprawy plastycznej był Jarosław Janowski, we współpracy z Dobrosławem Bagińskim. Monumentalna scenografia wypełniła prawie w całości nawę kościoła. Ułożona na piasku postać Chrystusa, migotliwość dziesiątków świec i czerwień rozpostartej, wznoszącej się ku niebu materii - sprawiały niezwykłe wrażenie. Potęgowane atmosferą smutku i modlitewnego skupienia, a równocześnie oczekiwaniem na nastanie Wielkiej Nocy.
Po złożeniu przy grobie monstrancji z Hostią, okrytej białym, przezroczystym welonem, wierni wiedzeni przez swego proboszcza, księdza Tomasza Lewniewskiego, odbyli Drogę Krzyżową. Zgodnie z wieloletnią tradycją przeszli ulicami Kazimierza, by udać się na Górę Krzyżową. Tam właśnie, u stóp samotnie stojących trzech krzyży, w przestrzeni zawieszonej jakby między Niebem a Ziemią, w mrokach nocy ścielącej się nad miasteczkiem, oddali się zadumie przy stacjach upamiętniających ukrzyżowanie i śmierć Chrystusa. Zadumie, nad kondycją człowieka we współczesnym świecie.     SK
|
NIEDZIELA PALMOWA W KAZIMIERZU
|
|
|