Strona główna
Kazimierz Dolny
Aktualności
Kronika wydarzeń
Galerie i wystawy
Hotele, Pensjonaty
Bary, Restauracje
Trasy turystyczne
Historia, Zabytki
Miasta partnerskie
Urząd Miasta
Archiwum
Linki, sznurki, troczki..

prowadzenie strony
i zdjęcia:
Stefan Kurzawiński





Głosuj na naszą stronę w
Kaboom Top WWW
Plus! Minus! Głosuj! Serwis Internetowy Kaboom! Serwis Internetowy Kaboom - Kaboom Top WWW





© Copyright by
STUDIO Art & Design


ARCHIWUM - KSIĘGA IV




JACEK KWIATKOWSKI - JESIENNE KLIMATY
Jacek Kwiatkowski - Rynek od strony Grodarza Wernisaż wystawy Jacka Kwiatkowskiego "Jesienne klimaty" w Galerii Autorskiej Cezarego Garbowicza "BOHEMA" - który się odbył w sobotę 13 listopada - był zapewne jednym z ostatnich w pogrążającym sie w zimowy sen Kazimierzu.
Jacek Kwiatkowski, członek Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, urodził się w 1968 r. w Chełmie, mieszka zaś w Lublinie. Zafascynowany, jak wielu innych Kazimierzem i obracając sie w środowisku tworzących tu artystów - na początku lat dziewięćdziesiątych, postanowił również podjąć własne próby malarskie. Sądząc po prezentowanych na wystawie obrazach, gwasz i akwarela jako główne środki wyrazu były chyba słusznym wyborem. Daje się to odczuć szczególnie w pracach monochromatycznych, w których subtelnie operując walorem nie musi ratować obrazu barwą.
W dotychczasowym dorobku posiada wystawę indywidualną w "Art Store" Iserlohn w Niemczech w 1996r. oraz udział w dwóch wystawach zbiorowych; w 1998r. - poplenerowej w Nieuweigen w Holandii i w tymże roku w Galerii "Mat Mart" w Lublinie. S.K.

MARIAN MAKARSKI - wernisaż twórczości
Marian Makarski - obraz z cyklu Miasto.... W niedawno wydanym albumie, Lechosław Lameński tak przedstawia Mariana Makarskiego; "...Postać tyle barwna, co oryginalna. Z wykształcenia architekt, z zamiłowania i przekonania pisarz, krytyk sztuki i naukowiec /autor rozprawy doktorskiej poświęconej rozwojowi przestrzennemu Kazimierza Dolnego/ wykładowca Politechniki Lubelskiej, a do tego jakby na przekór młodzieńczym marzeniom o pisarstwie - artysta malarz...
Widz kontemplujący z satysfakcja i przyjemnością obrazy Mariana Makarskiego, to widz, przed którym artysta rozsunął magiczną kurtynę oddzielającą świat codziennych trosk i kłopotów od świata tęsknot i iluzji, od świata nie spełnionych marzeń, a zarazem mrocznych niepokojów i lęków. Nie ma - jak się wydaje - w obrazach malarza nieustającej radości, odbicia beztroskich lat dzieciństwa, bo takich w bogatym i róznorodnym życiu twórcy nie było zbyt wiele. Jest natomiast chwila refleksji, zadumy nad tym , co odeszło na zawsze z pierwszym dzwonkiem szkolnym, kolejną zmianą klasy i kolegów, powodzią, która zmyła w jednej chwili przydomowy warzywnik, wyjazdami ojca w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy, aby zapewnić lepszy byt rodzinie, przeprowadzką z nostalgicznych Proszowic na lubelszczyznę, do Lublina, a wreszcie tym, co zniszczyły i próbowały wymazać z pamięci lata wojenej pożogi."
Wenisażowi twórczości Mariana Makarskiego, który odbył sie w sobotę 23 pażdziernika w Kuncewiczówce, towarzyszyła prezentacja utworu rozpisanego na głosy pt."ON" - a związanemu tematycznie ze wspomnianym już miejscem urodzenia artysty - Proszowicami, w wykonaniu aktorów Teatru im. J. Osterwy w Lublinie; Jolanty Rychłowskiej, Witolda Kopcia i Jana Wojciecha Krzyszczaka.


UROCZYSTE OTWARCIE PRZEDSZKOLA
 Widok budynku Przedszkola od frontu  Uroczyste przecięcie wstęgi  Poświęcenie Przedszkola przez ks. kanonika Zdzisława Maćkowiaka

W sobotę 16 pażdziernika 1999r. miało miejsce uroczyste otwarcie Przedszkola w Kazimierzu Dolnym, jakkolwiek odbiór eksploatacyjny odbył się 30 sierpnia, a 1 września Przedszkole rozpoczęło normalną pracę. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych, Kuratorium Oświaty oraz licznie zaproszeni goście.



KAZIMIERSKIE AKCENTY W "NATIONAL GEOGRAPHIC"
National Geographic - pierwszy numer polskiej edycji Uśmiechnąłem się czytając w artykule wstępnym, że redaktor naczelny polskiej edycji "National Gegraphic" zetknął się z tym pismem w latach 80 i było to dla niego swego rodzaju odkryciem. Uświadomiłem sobie bowiem w tym momencie, że ja sam trzymam do dziś w swoich zbiorach cudem zdobyte cztery egzemplarze pisma z 1984r. - i pokazywałem je do niedawna znajomym - jako wzór doskonałości pod każdym względem; merytorycznym, redakcyjnym, edytorskim... Z tym większą radością witam polską edycję, ufając, że znadzie ona w naszej młodzieży / i nie tylko / wdzięcznego odbiorcę. National Geographic uważam, a nie jest to wypowiedź "sponsorowana", za swego rodzaju fenomen. Nie jest bowiem łatwo zachować taką dozę rzetelności i obiektywizmu w realiach współczesnego świata mediów.
W numerze m.innymi; W pogoni za mijającym milenium, Ginące kultury, Pod lodami Antarktydy, Życie za Everest, Rodeo: na tyłach boksów, Dolina Mumii, Polowanie z orłami i ...kazimierski akcent w cyklu; Podróż w czasie - "Kazimierz nad Wisłą. Miasteczko romantyków" - artykuł Waldemara Odorowskiego ilustrowany znakomitymi przedwojennymi zdjęciami klasyka polskiej fotografii artystycznej Jana Benedykta Dorysa. Szkoda tylko, że aby dostrzec nazwiska autorów uważny czytelnik musi sięgnąc po lupę, a nieuważny w ogole ich nie dostrzeże, nie wiedząc w którym miejscu są ukryte. S.K.


"Z DROGI" - WYSTAWA FOTOGRAFII LESZKA MĄDZIKA
Leszek Mądzik - fotografiaW katalogu do wystawy, autor mówi m. innymi; "Przyszedł taki moment, by utrawlić chwile pozostające dotąd jedynie w pamięci. Zdarzenia ulotne, istniejące jako pozornie wyrwane z kontekstu, istniejące dla mnie, dla tematu, nad którym pracuję, nad którym myślę. One zawsze mają swoje światło. Takimi je fotografuję."
Zdjęcia powstają podczas podróży z teatrem. Zawsze jest czas aby je wykonać. Pejzaże, postacie, przedmioty zastaję w różnych przedziwnych miejscach na świecie. Ich utrwalony ślad nie jest zasadniczym elementem przy powstawaniu spektakli, potrzebuję go jednak, bardziej intuicyjnie, niż konkretnie, Często nie znajduję racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego wykonałem takie a nia inne ujęcia. To jest moja intymna duża radość w małym obiektywie."
Wystawa została zorganizowana przez Fundację Dziesięciu Muz oraz Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym.


AUKCJA DZIEŁ PREZENTOWANYCH NA WYSTAWIE "MALARZE KAZIMIERZA - SALON LETNI '99"

 Zbigniew Szczepanek - Stodoły w Mięćmierzu - papier, akwarela, 50x72cm - cena wywoławcza1200zł. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, w niedzielę 25 września o godz. 14.00 w Domu Pracy Twórczej Architekta SARP - odbyła się zorganizo-wana pod paatronatem Muzeum Nadwiślańskiego - aukcja dzieł prezen-towanych na wystawie "Malarze Kazimierza - Salon Letni ' 99".
Zainteresowanie aukcją było umiarkowane, mniejsze niż oczekiwali organizatorzy. Z tego też powodu udało sie sprzedać zaledwie - a moża aż - 27 na 54 wystawione obrazy na ogólną kwotę nieco ponad 30 000 zł. Aukcję prowadził z właściwą sobie swadą Jerzy Diatłowicki, który starał się wszelkimi sposobami ożywić atmosferę jednak niewiele to pomogło. Praktycznie żadna z prac nie uzyskał godnego odnotowania przebicia.
W kuluarach komentowany był fakt, że wielu artystów biorących udział w wystawie wycofało swoje prace z aukcji. Mieli wię za darmo udział w wystawie, katalog - nie ponosząc przy tyn żadnych kosztów, które siłą rzeczy obciążyły organizatorów. Zdaniem wielu osób, jest to niedopatrzenie regulaminowe, które powinno być w przyszłości skorygowane. S.K.